niedziela, 11 kwietnia 2010

Sea Of Deprivation - Catharsis In Disharmony


SEA OF DEPRIVATION to nieistniejąca kapela z Arizony w USA. Zespół rozpadł się po nagraniu jednej, lecz jakże znakomitej płyty. Przy każdym przesłuchiwaniu tego krążka nasuwa mi na myśl  inna załoga ze sceny niezależnej, a mianowicie DYSTOPIA. Muzyka, samo podejście do jej tworzenia oraz klimat i energia jest bardzo podobna do wyżej wymienionej kapeli, ale jednocześnie panowie z SEA OF DEPRIVATION  zachowują swój własny charakter i sporą dawkę oryginalności. CATHARSIS IN DISHARMONY naładowana jest potężną dawką emocji - od rozpaczy i zwątpienia aż po totalną destrukcję i niekontrolowane szaleństwo. Słuchając tego wyziewu niejednokrotnie miałem wrażenie że obcuje z jednostkami na skraju załamania nerwowego ze skłonnościami samobójczymi. Zresztą krążyły informacje że prawdopodobnie wokalista tej kapeli popełnił samobójstwo kilka dni po wydaniu płyty :(. CATHARSIS IN DISHARMONY to wyjątkowo brutalna, mroczna, brudna i schizofreniczna rozpierducha poskładana z takich stylów jak: sludge, grind core i crust, penetrująca nihilistyczno - mizantropijne rejony ludzkiej egzystencji. Polecam!!!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz